Stefano1

Members
  • Ilość treści

    427
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

39 Excellent

1 obserwujący

O Stefano1

  • Ranga
    Zaawansowany

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Czy na rozpylaczach dwustrumieniowych, przy wyższym ustawieniu belki, nie macie problemu z samoopryskiem opryskiwacza, przez środkową sekcję?
  2. To normalne Przy prędkości 9km/h, pokonujesz 2,5m w sekundę. Czas reakcji znużonego orką traktorzysty może wynosić i sporo ponad 1s, zanim w ogóle położy nogę na pedale. Na samo wciśnięcie pedału sprzęgła z 0,4s + "droga hamowania" i efekt jak na zdjęciu- ciągnik stoi z 6m przed pługiem. Prędkości śmieszne, ale daje to sporo do myślenia, co się dzieje gdy jedzie się 10 razy szybciej- zanim pojazd zacznie w ogóle wytracać prędkość, przejedzie z 30-35m+ min. ze 40m drogi hamowania. Więc będzie to ze 12 razy większa odległość niż ta ze zdjęcia Warto to przemyśleć, jeśli dla kogoś odległość na zdjęciu wydaje się być duża....
  3. Stefano1

    Karpie

    Jak u was z zakupem żywej ryby? W okolicach Warszawy, filety i inną padlinę, da się kupić wszędzie, ale żywy karp, tylko w kilku miejscach i jeszcze trzeba mieć/kupić, opakowanie z wodą do transportu, bo zaraz jakiś "obrońca praw zwierząt", sprzedawcę terroryzuje- normalnie paranoja...
  4. Stefano1

    Toras

    Ja prawie nigdy nie sieję pszenicy ozimej w optymalnym terminie (szczególnie tych słabo znoszących mrozy). Zawsze albo tuż po opóźnionym terminie, albo grubo po terminie ( zazwyczaj po burakach ). Dlaczego? Bo z moich obserwacji wynika, że później siane, lepiej zimują. Jeszcze nigdy mi "nie wyleciała" pszenica, w fazie max. 3 liści. Ta krzewiąca się- owszem. Mało tego- ośmielę się stwierdzić, że w większości przypadków, dobrze rozkrzewiony łan, nie ma szans w konfrontacji z silnym mrozem, bez okrywy śnieżnej (np: styczeń roku bieżącego). Myślę, że ostatnio trochę zmienił nam się klimat (dawno nie było tak, że mróz łapał na stałe już od listopada), więc trzeba patrzeć nieco inaczej na pojęcie "optymalnego terminu siewu", ze względu na wydłużoną wegetację. Wychodzę, z założenia, że jeśli będzie z wiosny odpowiednia obsada, ilość pokarmu i (co najważniejsze) wody - to niezależnie od terminu siewu, każda jedna "zimówka" odda przyzwoity plon, a na pewno lepszy, od najwcześniej posianej pszenicy jarej.
  5. Stefano1

    Oranie poprzeczek

    To zabobony z czasów pańszczyźnianych Każde święto kościelne, było kiedyś dniem wolnym od pracy- poza świętami (+niedziele), Chłop tyrał- jak nie u Pana Dziedzica, to na zagonku za chałupą (o ile, miał swoją ziemię). Stąd ta cała wielka religijność i uszanowanie tradycji na wsiach - niedziela, albo święto- to Chłop miał zagwarantowane "ustawowo" wolne, które szanował.
  6. Stefano1

    Orka zimowa

    Czytam komentarze i nasuwa mi się jedno pytanie: Jak duży wpływ na plon ma krzywizna bruzdy? Po treści komentarzy, domyślam się, że 1cm odchyłki od linii bruzdy= co najmniej 5% spadek plonu. Toż to na polu z tej fotografii nic nie urośnie... :lol: Czy może się mylę i prosta bruzda, to tylko sztuka dla sztuki: "coby się sąsiady nie śmiały"....
  7. Pierwsze lepsze, co mi podpowiedział wujek google. Na przykładzie pompy od c385- zawór jest zintegrowany z pompą oleju. Tłoczek zaworu (24), jest dociskany w gniazdo w pokrywie (4) za pomocą sprężyny (23), zablokowanej talerzykiem (22) i zawleczką (25). Podkładki dokłada się pomiędzy sprężynę (23) a talerzyk (22) Rozbieżności ciśnienia masz spore, ale powinien żyć Jeśli panewki i wał nie są przeorane, to bym podkładeczkę pod zawór podłożył i śmigał dalej. Nie na samym wale korbowym, szczelność układu smarowania silnika się kończy Edit- sory, schemat jest od 30'tki (umysł już zmęczony od reperowania Bizona i obrazków człowiek nie rozróżnia ) , aczkolwiek budowa w c385 jest niemal identyczna. W nowym typie, zawór ma osobny korpus.
  8. Żeby podnieść ciśnienie oleju, to najprościej podłożyć podkładkę pod zawór przelewowy pompy olejowej Nieszczelności w układzie smarowania silnika (magistrala, wał-panewki itd), wpływają co najwyżej na skoki ciśnienia w układzie, względem zimnego, a rozgrzanego silnika. Za górną granicę ciśnienia oleju w silniku, odpowiada wspomniany zawór. Pompę olejową, w warunkach garażowych, da się sprawdzić tylko organoeptycznie
  9. W starym typie, nie ma co szukać szczęścia ze ściągaczami łapiącymi za koło po obwodzie - można co najwyżej koło powyszczerbiać. (no, chyba że słabo siedzi, to puści ) Nie jestem pewien jak w silnikach nowego typu ( pewnie wygląda to identycznie), ale w starym typie (c385- 1204), w kole pasowym są nagwintowane otwory pod ściągacz. Dorobienie takiego ściągacza, jeśli potrafi się jako tako spawać oraz posiadając spawarkę, szlifierkę kątową i trochę złomu, to kwestia 5 min. potrzebna jest do tego nakrętka (np M16) + śruba i dwa kawałki np: kątownika. Do dwóch przeciwległych ścian nakrętki ( w którą będzie wkręcona główna śruba ściągacza) trzeba przyspawać kątowniki (lub inne żelastwo) . W szczeliny pomiędzy kątownikami, wsadza się śruby + odpowiednie podkładki i wkręca się je w koło. Dodam, że taki ściągacz (pomimo, że nieco upierdliwy w używaniu) jest bardzo uniwersalny - pasuje na każdy rozstaw otworów i rozmiar gwintów w kołach/ oprawach łożysk / piastach/ itp.
  10. Żeby to ściągnąć bez demontażu wału, widzę tylko jedną opcję - sprzęt stomatologiczny- czyli miniszlifierka (tzw. "dremel" ) z tarczkami do cięcia+ jakieś końcówki do szlifowania + pewna ręka i nieco cierpliwości. ​ Trzeba by spróbować drania ponacinać i doszlifować kamyczkiem gdzie tarcza nie sięgnie, tak aby nie skaleczyć wału -tj. zostawiając możliwie najcieńszą ściankę- puszczą naprężenia i delikwent powinien się poddać ^^
  11. To było z 5 lat temu, dobierane na zasadzie "daj pan jeszcze po dwa grubsze - o ten będzie dobry" Rozbierzesz, to coś dopasujesz.
  12. Przerabiałem temat Zastosowałem deczko grubsze o-ringi. Od kilku lat jest szczelnie. Z tego co pamiętam, to o-ringi w oryginalnym rozmiarze, miały sporo luzu w rowkach i o rozmiar grubsze, wchodziły bez problemów.
  13. Po zdjęciach nic się nie oceni. Jeśli długość jest ok, to ew. siłownik może być za dużej średnicy i materiał nie wytrzymuje przeciążeń. Jak nie to- to zwykłe zmęczenie materiału.
  14. Coś dziwny ten siłownik - chyba nie oryginał. Nie ma on za krótkiego skoku?
  15. 1201, 1212, 1222 - to świetne sprzęty do prac transportowych. Po prostu, tym się dobrze jeździ, po naszych wspaniałych dziurawych drogach. Ciągnik nie podskakuje na dołkach, zaczep na gumie skutecznie tłumi szarpania przyczep na dziurach, Jak jeszcze fotel przyzwoity, to się jedzie jak hrabia Ale- jak koledzy słusznie piszą- w tym przedziale cenowym, ciężko będzie kupić coś nadającego się do normalnego użytku. Niestety, te ciągniki służą zazwyczaj jako tania siła robocza, w którą nie ma sensu inwestować (bo: brak napędu, stare, tanie itp. itd.) - więc łatwo kupić "skarbonkę". Gdybym miał szukać takiego ciągnika (i za takie pieniądze) dla siebie - wystrzegał bym się ciągników z dużych gospodarstw. Dlaczego? Bo: miał na pewno wielu bardziej lub mniej ogarniętych operatorów. Jak pojechał w pole, to dostawał po tyłku na 2/II w pługu. Prawdopodobnie ganiał w transporcie, głównie z dużymi przyczepami - a w transporcie nie ma zmiłuj - przez przeniesienie napędu idzie prawie 100% oddawanej mocy silnika przy każdym przyśpieszaniu, że o stromych podjazdach nie wspomnę. Też prawdopodobnie taki sprzęt, nie raz z szambiarką (zazwyczaj wielkim tandemem, przy którym most błaga o litość ) usiadł i rwało go z bagna pół gospodarstwa.... itp. Nawet, jak był "serwisowany" na bieżąco - to np: obudowy są porozbijane po którejś tam wymianie łożysk przez lokalnego majstra, zaopatrzonego w młotek i przecinak. Raczej skupił bym się, na szukaniu ciągnika robiącego za główny, na małym gospodarstwie. Sprzęt w tych pieniądzach będzie obdarty i niedoinwestowany, ale nawet jeśli w latach 80'tych dostał łomot w PGR, to przez kolejne ćwierć wieku, na kilku - kilkunastu hektarach, był już niemal na wakacjach - więc może się do czegoś jeszcze nadawać. Generalnie, to im sprzęt mniej grzebany, tym większe prawdopodobieństwo, że nikt nic nie spieprzył przy składaniu/nic nie było zrobione "na sztukę" i jakiś czas popracuje, bez większych nakładów.
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj