Wizje czy nie, ale coś w tym musi być, bo ostatnio młodzi gniewni z głodem hektarów pytali o robotę. Ponoć mogą robić wszystko, siać, pryskać orać tylko muszą zrobić swoje żniwa ( rzepak i pszenica), potem posiać a tak to już będa do dyspozycji w robocie. Szkoda tylko że jakoś to się pokrywa z z moimi zbiorami, więc co mi z takiego pracownika?