" Kiedy słyszę ten postulat "rolniczy ład do kosza, Zielony Ład do kosza", to trzeba jednak sprawiedliwie powiedzieć, że właściwie każdy rolnik może sam to zrobić. Jeżeli już uważa, że powinien to wyrzucić do kosza, dlatego że te wszystkie przepisy dotyczące ugorowania, dotyczące ekoschematów i innych wymagań, one są dobrowolne. To znaczy wystarczy nie złożyć wniosku o dopłaty bezpośrednie i nie podlega się wtedy żadnym rygorom - stwierdził na antenie Radia Wnet Janusz Wojciechowski."
No i git. Tylko dlaczego dopiero teraz Pan Wojciechowski zdobył się odwagę i to zakomunikował? Trza wyjść do ludzi i na każdym kroku im to powtarzać. Można też było zrobić tak że dać po ileś do hektara dopłaty bez tych cudów wianków i powiedzieć "jak wam sie opłaca to róbcie, a jak nie to dziękujemy", Tylko tu trza mieć odwagę.