U mnie to konkurencja załatwiła jedną nową stacje. Facet otworzył na wiosce pomiędzy miastami i miał pełno klientów. Z innej stacji(W sumie na 99% wiem której) dali cynk i była szybka zorganizowana akcja. Przed stacją zamontowali kamery, nagrywali przez 2 tygodnie i facet szybko stracił uprawnienia plus sprawa w sądzie.
a ja znam odwrotny przypadek, dwie stacje obok siebie, wystarczył tekst że się obok pojedzie i właściwie cyk bez ścieżki.