te z okolicy lat 2000 były inaczej budowane, jeszcze bez problemowej ekologii, na prostym układzie wtryskowym, prosty silnik, jedyny problem większy może być ze skrzynią i jej elektryka i elektronika.
a co będzie. Warsztat pod chmurką to jest ryzyko. Ja już latanie po polu i sranie się że gdzieś tam zboże trochę zmieniło kolor, czy tam na rzepaku płatek zmroziło mam za sobą.
w tamtym roku też był przymrozek jak kwitł, sąsiad latał czy zgłaszałem do ubezpieczenia bo takie straty, ze wymarzlo, nie będzie plonu itp. przyszły żniwa i plon 6.4t/ha
ja tego nie widzę chyba że wszystko ma za stodoła albo przy domu, wywieść 50 opryskiwaczy to on jak kończy np robić t1 to już trzeba kombajn smarować 😁
a co działa ? w moim wieczne problemy albo z pompa albo z rozdzielaczem, nie będę wspominał o jakości wszystkich kolanek i węży, bo to woła o pomstę do nieba.
czytałem kiedyś badania na ten temat, że jak dobra płukanka to usuwa powłokę z pierwiastka która utworzył olej na elementach metalowych w silniku i po płukaniu silnika trzeba ok 2 godzin pracy na nowym oleju żeby ją odbudować, jak znajdę to doczytam dokładnie bo już nie pamiętam a czytałem to dawno. Ogólnie to tak w skrócie opisałem.