Ponad 700m dachu
Miałem dogadane w zeszłym roku z dwoma za 50-60 tys, ale jeden się połamał, drugi dał doopy i nie przyszli. Trzeci na wiosnę miał robić za 40 tys+ podnośnik czy ładowarka do więźby po mojej stronie, też zrezygnował, nie ma ludzi, zamknął firmę poszedł do roboty.
Od miesiąca nie mogę nikogo znaleźć, każdy ma roboty z zeszłego roku... wiadomo.
Żałuję teraz, że nie poszedłem do sądu bo była umowa, zadatek 10tys, jakby miał oddać zadatek x2 plus koszty sądowe to by się nauczył.
Czasu mam wolnego dużo, jeden pomagier na stałe i szwagier dorywczo, ojciec coś tam dłubnie na dole. Jedynie co to zestawienie więźby mnie przeraża. Betony i zbrojenia to pikuś.