Ja też nie żałowałem nikomu, przyjeżdżali znajomi i z rodziny, ale do czasu.
Jak kosiarką zbierałem butelki i puszki po całej łące to skończyła się gościnność.
Sąsiadki córka z koleżanką chodzą się opalać, na sesje Instagramowe 🥸 i wypić, zapalić, niby małolaty 17 lat, a jeszcze nawet papierka nie zostawiły.