Powiedziałbym, że szansa jest, ale nie spora, a nikła. Jeszcze te 2 tygodnie max to może by zadziałał, ale teraz już 4 listek idzie i korzonek mocny, głęboko. Więc nadzieja już umarła.
Jednego roku miałem las komosy w ziemniaku, wolę poświęcić 2 stówki na hektar niż potem zebrać połowę plonu imiec bank nasion na długie lata.
Czekać i tak muszę do porządnego deszczu, teraz moim zdaniem nie ma sensu.