Handlarz gdzie biore nawozy mówił, że w zeszłym roku 4 tiry pełnoporcjowki oddał spowrotem do deheusa i agrocentrum. Chłopy brali, kiszonki zjedzone, a granulki nietknięte dwa dni leżały. Ale mówił, że bez gadki zabierali do firmy także raczej wiedzieli co jest nie halo.
Krowa byle czego nie zje, a my ten syf jedliśmy...