Kwestia przyzwyczajenia i ogarnięcia ustawień przekładni. Mnie na przykład irytowało samo ruszanie z miejsca lub zmiana kierunku jazdy, trzyma wyższe obroty i rusza jak skuter 😁 może bym się przekonał do bezstopniówki gdybym popracował takim sprzętem dłuższy czas
Tak. Co prawda był to mój pierwszy kontakt z bezstopniówką, ale mam pewne porównanie bo pracowałem jedną i drugą maszyną na tym samym polu, niemal identycznym pługiem, no i mam takie właśnie wrażenie, że bezstopniówka ma spore straty. Spalanie teoretycznie też powinno być niższe, w końcu niby 20km mocniejszy silnik a średnio spalił więcej niż słabszy model na zwykłej skrzyni.
Ja mam wrażenie, że ten cały cmatic traci dosyć sporo mocy, co się przekłada na spalanie. Pracowałem ostatnio arionem 630 cebis ze skrzynią cmatic i w porównaniu do naszego 610 na Hexashift wcale nie było czuć tych 20km więcej.
Tylko 7000 obr/min, bateria 5 Ah dosyć szybko się rozładowuje a używam jej tylko do delikatnego szlifowania przy spawaniu, do tego jest większa niż zwykła szlifierka Einhella na kablu. Jedyną zaletą jest to, że można sobie pójść na jakiś złom i coś wyciąć bez rozciągania kabli ale to już zależy od indywidualnych potrzeb.
A na przykład w nowych silnikach mercedesa montują tylko dwa pierścienie, a sam tłok jest aluminiowy i ma może z 6 cm wysokości, aby maksymalnie ograniczyć masę i tarcie. Ale to w autach.
Wydaje mi się, że super eco i 50 to jedno i to samo z tą różnicą, że 50 jest rozblokowana zwykla eco musi się jakoś różnić konstrukcyjnie skoro przy 45 km/h kręci prawie 2000 obr
Skąd tutaj 7,5t? Nasz 610 z miękką ośka i tuzem bez obciążników wg. instrukcji waży 7.1t i tyle waży faktycznie bo był na wadze, a to 6 garów i większy gabaryt. Tylko ze skrzynia hexa, czyżby cmatic robił aż taką różnicę?