Na tabliczce nie ma rocznika, obstawiam +- 2000r. Packomat waży 370 kg o ile dobrze pamiętam.
Robotę robi świetną, kupiony głównie z myślą o rzepaku, gliny praktycznie nie mamy więc u nas doprawi wszystko
Moim zdaniem Mitasy, mamy na dwóch ciągnikach Firestony i jednym jak i drugim kołysze jak się jedzie po równym... Na testach były Mitasy i było w porządku.
Z wyposażenia to właśnie miękka oś, wyświetlacz z cis+, przedni tuz, pompa 150 l/min, pneumatyka jedno i dwu obwodowa, zaczep automatyczny, skrzynia 56 km/h i w sumie to chyba tyle, reszta standard. Opony firestone 480 i 600.
Dzięki
Zamiast wahaczy zastosowano rozwiązanie takie jak widać na zdjęciu, oś podwieszona na dwóch siłownikach. Według mnie jest to lepsze rozwiązanie niż wahacz, jest prostsze w budowie a robi świetną robotę. No w tym 'lifcie' dodali jak mówisz ad blue, zmienili sposób amortyzacji ośki i wprowadzili pośrednią wersję wyposażenia pomiędzy cisem a cebisem czyli cis+, w tym siedzi kolorowy wyświetlacz właśnie z cis+. Wyrwany za 290 netto.
Co do mocy to w sumie nie wiadomo, Claas deklaruje 135/145 km max, w homologacji ma 137 i aż 157 max.
Jest to wersja cis+ więc podłokietnik ten prostszy, bez joysticka, no ale jest w nim praktycznie wszystko (biegi, gaz ręczny, podnośnik, automatyka skrzyni, pamięć obrotów, włącznik wom, napęd itp.) Każdy arion 500/600 ma taki podłodkietnik w standardzie.
Obecna seria arionów ma dodatkowo układ scr, a sam dpf ma się regenerować w sposób pasywny, nie wiem czy było tak samo w poprzedniej wersji. Podobno dzięki temu połączeniu ciągnik zużywa mniej mocznika niż maszyny tylko z układem scr, a dpf wypala się rzadziej, układ wydechowy jest 'czystszy'.
No jest jej sporo, tym bardziej właśnie w cmaticu na cebisie, nie dziwne, że są z nią problemy skoro macie takich katów to i w środku za czysto pewnie nie jest, a tak jak napisałeś kurz i wilgoć swoje zrobią. Ten model był w wersji cis+ więc trochę prostsza niż cebis.
A tak swoją drogą jak się sprawuje dpf? Mniej więcej co ile godzin się wypala?
W tym była skrzynia Hexashift 24x24, za porównywalnie wyposażonego 6155m zawołali 340k netto, kosmos...
Ogólnie claas bardzo wygodny, miękka oś i kabina robią robotę, skrzynia 55 km/h, i nie szarpie tak biegami jak 6155m
Test wypadł bardzo dobrze, pracował z kvernelandem es 80 rozstawionym na 2m, z podwójnym packomatem. Zaoraliśmy nim 5 ha, łącznie z przejazdami na pola wyszło 13,9 l/ha. Cena około 300k
Nie wiem jak inne marki, ale Kverneland ma o tyle fajnie, że jak pęknie np. odkładnica, lemiesz czy dłuto, wystarczy je odwieźć do dealera a ten wymieni je na nowe. Ale to chyba działa tylko w przypadku części zakupionych u tego dealera
Ja kiedyś w nocy wracając z pola prawie zgubiłem wał od grubera. Jakimś cudem wypadł z uchwytów i latał po całej drodze trzymając się jedynie na łączniku centralnym, tyle szczęścia, że nikt nie jechał i zobaczyłem iskry w odbiciu przedniej szyby
Rama od siłownika nie spawana? Podobno nie jest do zbyt dobre rozwiązanie.
Będziemy mieli na sprzedaż takiego Kvernelanda, tyle, że z dolnym siłownikiem, przedpłużkami i krojami talerzowymi.
U nas w zeszłym roku to samo, w świetle księżyca na śniegu było widać stado po 30-40 sztuk, w tym jelenie, a te potrafią obgryźć stożek. Objadły tak ok 2 ha, których nie było widać z domu, mimo to rzepak odbił, był trochę słabszy od tego nie gryzionego ale średni plon i tak był zadowalający.
Oboje mamy trochę racji, ale jest pewna granica. Co jeśli ciągnik jest odpowiednio dociążony i zwiększymy masę pługa przy tych samych parametrach? Będzie bardziej dociążony, zwiększy się uciąg i pojedzie dalej bez problemu? Raczej silnik zejdzie z obrotów i d*pa.
Wiem coś o tym bo kilka dni temu miałem okazję orać dwoma pługami, na tym samym polu, tym samym ciągnikiem, jeden i drugi ustawiony 4x40 cm obrotowy, głębokość ta sama, ciągnik 140 km, poślizg kół niezauważalny czyli ciągnik odpowiednio dociążony, oba pługi marki kverneland, takie same elementy robocze itp. z tą różnicą, że ten drugi waży ok 300 kg więcej... Z tym pierwszym pod każde wzniesienie na tym polu wjeżdżałem praktycznie bez spadku obrotów silnika, z tym drugim nie było już tak kolorowo bo obroty zauważalnie spadały i albo wjechał ostatkami sił albo trzeba było redukować, więc jak widać masa pługa ma tu jakiś wpływ.
Drugi przykład na podstawie kompaktowej brony talerzowej, masa brony 1400 kg, ten sam ciągnik śmiga z nią ok 15 km/h stabilnie na 10-12 cm, jak wrzucam na talerzówkę obciążnik 650 kg to ciężko jest utrzymać 12 km/h.
@Pszkot To może inaczej, opór stawiany przez glebę będzie taki sam dla pługa zagonowego jak i obrotowego, ale wspomniany wyżej ciągnik 95 km będzie miał znacznie trudniej uciągnąć w takich warunkach pług obrotowy o masie dajmy 1400 kg w porównaniu do zagonowego o masie 700 kg, przy tych samych parametrach orki.