Ja w tym roku również muszę przypilnować ochrony na płatek. Taką ochronę wykonuję od zawsze ale mam ciagle wrażenie w tym czerwcu jak już są w pełni wykształcone rośliny, że " u sąsiada" wygląda to zawsze jakoś lepiej. Nie chodzi tutaj bynajmniej o nawożenie, bo o to się nie martwię tylko ta ochrona fungicydowa.
Czytam to forum z wielką uwagą i dostrzegłem trend ochrony zmierzający ku temu żeby z opryskiem wjechać jak najwcześniej na tego płatka, czyli roślina ma być już zabezpieczona zanim pierwsze płatki opadną. A potem ewentualnie drugi zabieg.
Nigdy nie stosowałem tych środków z górnej półki (Amistar, Pictor, Propulse ), Zawsze jechałem azoksy, tebu, protio, prochloraz, wcześniej karbendazym, tiofanat.
Ale na ten rok skłaniam się ku temu żeby coś zmienić. I tak planuję:
- Krótko przed kwitnieniem 200g azoksy
- w pełni kwitnienia 0,8l Propulse.
Oczywiście do tego insekcytydy
Co myslicie?