Ostatnio kolega który robi w spedycji morskiej mowił ,że zadzwonił do niego gość z małego afrykańskiego kraju ( nie będę podawał nazwy bo to bez znaczenia) i prosił aby znaleźć mu dostawcę który zapewni dostawy na poziomie kilku tys. ton/miesiąc ( dokoładnej ilości nie będę pisał hbo to też bez znaczenia) proszku mlecznego. Ogolnie mowił, że jest straszna sraczka szczególnie jeśli chodzi o proszek. A co do samych cen to jeśli chodzi o mnie to niech zostanie taka jaka jest jak najdłużej a będę skakał z radości i uszami klaskał bo przy mojej ilości i parametrach będę miał ok. 1,35-1,36 po ostatniej podwyżce w Mlekpolu.