Tak jak czytam na tym forum to chyba pozostanę przy jednej odpukać bezawaryjnej Kubocie i kupię starego Fendta serii 300 (proste, dobre i części już tak popularne, że idzie za nie duże pieniądze naprawić). Co do olewania klienta przez dilera to żadna marka nie jest wolna od takich kwiatków. Dla kuzyna do NH z cieknącą pompą wtryskową serwis jechał ponad rok aż się gwarancja skończyła i już nie musieli przyjeżdżać. Dzwonił, pisał, ***ja na niego położyli. W sumie już przy odbiorze traktora nieźle polecieli po bandzie.