czekać, Ja jeszcze nic nie zasiałem tylko nawozy rozrzuciłem i tak leży i w to leje już któryś raz, jak zaoram i w ruszone doleje to po zawodach więc z oraniem też czekam od wtorku ma być bardziej przelotnie więc może wtedy zaczne. Wychodze z myślą że ostateczny termin siewu daje sobie do 10 września. Niektórych pól i tak w tym roku nie dam rady wjechać a na paru place albo zostawie albo jak zasieje to i tak pewnie wygnije. U niektórych jeszcze dużo zboża stoi i to na terenach suchych bo tam gdzie teren niski to trzeba zapomnieć, chyba że będzie mega sucha jesień to może w listopadzie wjadą zaorać bo jak nie to bedzie stało do nastepnego roku.
Panowie zawsze stosowałem toprex ale że z wiosny zostało mi sporo tebukonazolu zastanawiam się nad mieszanką z caryxem ażeby nie chomikować środków. Jakie proporcje stosowaliście? 0,5 +0,5?, Druga sprawa Butisan star + navigator zastanawiam sie nad dorzuceniem jeszcze agila nie pamiętam dokładnie ale ktoś tu na forum pisał że praktykował taką mieszanke? Pare lat temu stosowałem mieszanke chyba Butisan + Agil ale bez Navigatora poza tym gdzies zgnineły mi te zapiski i nie jestem pewny... Oczywiście jak uda się cokolwiek w tym roku zasiać bo na razie prognozy nie napawają optymizmem a w sierpniu już spadło na pewno ponad 200 litrów wody. Wgl jest tu ktoś z małopolski kto zasiał rzepak albo widział u kogoś zasiany?
U mnie do póki modus i ccc z R1 trzymało pszenica fajna, ale później mimo drugiego zabiegu etefonem wystrzeliła w góre i legła... zresztą zostawiłem kontrolke bez etefonu i różnicy nie widziałem... miałem apostela też go złożyło, euforie która dobrze przetrzymała i pancernego baliutusa tu już trzeba huragnu żeby go powaliło.
Chodzi mi o mocno położone bo takie nie dobite to spokojnie ogarniam bez... u nas ( małopolska) niby uprawione na gładź ale pola pofałdowane jak fale oceanu i heder ponad 5 metrów nie do końca to ogarnia...za rok nie sieje już patrasa, lata z tą odmianą i dobrym plonem oraz parametrami jednak zawsze problemy z ustaniem.
Mam sporo legu a nigdy nie miałem przyjemności spróbować kosić z tymi podnośnikami i nie wiem czy jest sens zakładać. Chciałem podpytać kogoś czy to coś daje na takim mocno dobitym do ziemi
U nas zawsze orka na te 22-25cm, w tamtym roku deko spłyciliśmy i trzeba było zwalczać samosiewy na całym obszarze a tak to dawniej tylko uwrocia i gdzie nie gdzie od granic.
u nas w 78 też nie było hamulcy i różne cuda nic nie pomagało, dopiero mieliśmy starszego mechanika do naprawy traktora i zagadaliśmy o tych hamulcach czy co by nie doradził i facet rozwiązał problem. Przy odpowietrzaniu mówił żeby regulować tymi cięgiełkami tylko po troszku bo one tak mają że pracują dobrze tylko w wąskim zakresie i po paru próbach udało się. Może tobie też to pomoże-daj znać.
U nas w małopolsce ciągle pada, jakoś 10 dni temu pszenica jeszcze się nie nadawała no może placami, od tamtej pory ciągle deszcze. Rzepak jakoś zmęczyliśmy w 4 dni chociaż co noc przechodziła burza, teraz kombajn przezbrojony na zboże ale co dzień pada ( dzisiaj od 4 rano przepaduje, w tej chwili leje). Też sporo pszenic leży a kłosy rozlatują sie już w dłoniach, wczoraj pół dnia koszenia i wszystko na suszarnie, liczyłem że prognozy się troche opóźnią i jeszcze dziś coś dokosze, teraz pluje sobie w brode że trzeba było wczoraj kosić w opór.
320 nie ma wstępnego klepiska, sprawdź czy po obu stronach masz równo klepisko ustawione, może trzeba podregulować którąś strone. Ustawień nikt ci dobrych nie poda bo co pszenica to inne ustawienia, np apostel bardzo się trąci i trzeba bardzo zejść z obrotami a w eufori sytuacja zupełnie odwrotnam obroty w góre klepisko dociągnięte a i tak nie chce domłacać. Problem też może być że zbyt wolno jedziesz, jak na młocarni jest pusto to nie wytrze tego ziarna z plew.
miedzi po krzewieniu chyba nie powinno się już stosować. Może to też kwestia odmiany wrażliwej na któryś zabieg, miałem raz Elixira i takiego dziadostwa to jeszcze u mnie nie było, na szczęście miałem tylko 6 hektarów.
Ja mam placami ph 7,6- 7,8 to kukurydza fioletowa tak samo jak na kwasie, ale w próbkach glebowych przyswajalny fosfor na średnim poziomie czyli nie jest bardzo zablokowany. No i na kwasie ciężko roślinom się zebrać a na zasadowym dość szybko wracają do normalności.
U mnie w tamtym roku na wadliwej działce rzepak wyglądał ładnie ale w placku kwaśnego gdzie pszenica zawsze wypadała o dziwo był jeszcze ładniejszy jak na reszcie pola,,,po skoszeniu robiłem próby glebowe ph 3,9,,,,