W kółko powtarzasz o tych kredytach, że takie złe. Ja mam inne zdanie, rozsądnie wzięty kredyt to spory krok w rozwoju, ale powtarzam rozsądnie. Jeśli jest coś potrzebne w gospodarstwie, maszyna, budynek to biorę kredyt i kupuję tym bardziej, że było tyle możliwości wzięcia kredytu preferencyjnego czy zwrot z PROWu. Dopłaty bezpośrednie też są pewne co roku wiec nawet z tego można kredyt spłacać. Nie mówię tu o takich co kupują 3 nowy ciągnik czy oborę za 3mln na 30 ha za kredyt na 10 %. Wszystko z rozwagą.