No nie wiem, umówił się facet z kobitą w restauracji, a ta przyszła z pieskiem, gdzieś go tam uwiązała i co jakiś czas przeprasza i mówi mu że idzie do Sisi, ten nie załapał o co chodzi i już się lekko wkur*ił tym ciągłym wychodzeniem na siusiu i mówi - idź się babo wreszcie odeszczaj a nie puszczaj po kropelce.