Ilu ministrów zostało zdymisjonowanych, odwołanych, a później dalej jest ministrem jak ludzie zapomną, od lat ci sami ludzie przewalają się ze stołka na stołek, co jak co, ale za komuny jak się kto skompromitował to znikał, zjedli go sami towarzysze, a teraz rączka rączkę myje, obojętnie z jakiej opcji.