A gdzie się podziały małe masarnie, co interesu nie było? weterynaria z sanepidem wykończą wszystko, działają wszędzie, tylko nie tam do czego są powołani, na granicach ich nie ma, bo i po co. Leczyć? owszem, ale psy i koty, bo to lekka robota i duża kasiorka, do większych zwierząt znalezienie weterynarza graniczy już z cudem, no i kontrolować, wymagać, nakładać , o to pierwsi.