Racja. Krowy tylko dla ustatkowanych. Kawalerstwo z krowami na własność to tylko pogrążanie się w tym dalej. Chyba, że nie na własność i dojenie tylko z doskoku i dobroci serca. To jeszcze może się gdzieś wyrwać i kogoś poznać.
Ja ta nigdy nie jestem w stanie tego dokładnie policzyć, bo przyczepą zbierane i nigdy nie policzę ile było, ale objętościowo wychodzi gdzieś dwa razy mniej niż w pierwszym.