Po wojnie był entuzjazm, to ludzie odbudowywali wszystko sami. Zakłady przesyłowe zaczęli odbudowywać jeszcze prywatni właściciele. Potem ich nacjonalizowano i skuteczność industrializacji spowolniła, i na następną falę trzeba było poczekać.
Reforma rolna to specyficzny sukces. Dała szansę na podniesienie życia wcześniej wykluczonym z możliwości posiadania ziemi chłopom, ale produkcja rolna spadła w pierwszych latach. Co więcej, u nas bardzo niewiele powstałych z tego rozdania gospodarstw się ostało.
Ciekawe czy już Polska "prawica" zapałała miłością do Izraela.
a co z ziemią kupioną, ale od tych co dostali ją z reformy? Też trzeba oddać @galan99???
Już opinie słyszałem, że aby ministerstwo promowało rezygnacje z głupot, a jedynie prawdziwe rolnictwo. Czyli zboża, rzepak, ewentualnie krowy, ale tylko mleczne i świnie, bo tego najwięcej w Polsce się jada. Reszta to fanaberie.......
Tak. Tylko trzeba przed sądem przedstawić dowody na władanie nieruchomością. Jak to jest dom to np. podatki, opłaty itd. Pole to tylko chyba podatek może być, a to opłaca cały czas właściciel. Bo wątpię by do KRUS to zgłosił, że obrabia albo do melioracji.
Słuchajcie. Właściciel żyje, ziemię posiadł legalnie bo tak wtedy można było ją uzyskać. Księgi wieczyste nie są niezbędne do sprzedaży. To już sprawdzane było. Nawet na tym forum. Dodatkowo opłaca podatek na swoje nazwisko. Gdzie tu podstawa do jakiegokolwiek zasiedzenia? Samo to, że ktoś jeździ ciągnikiem po niej to za mało. Czy umowa była czy nie, to nie ma znaczenia. Właściciel jest znany i nigdzie nie zniknął. Nie można tak sobie zabierać majątek ludziom.