Po pierwsze cel który chciał osiągnąć rząd, czyli np. nie wpuszczanie imigrantów do Polski, wynikało z zagłosowania na NIE. Dla mnie to jak naród by się wypowiedział na TAK, to rząd ma obowiązek konstytucyjny się do tego zastosować, a nie NIE to tylko tyle, że nie musi.
Dodatkowo samo pytanie brzmiące:
"Czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską?"
jest bardzo nie precyzyjne. Czyli co? Z bliskiego wschodu i Afryki nie, ale z Azji południowej już tak? Jak z kolei mechanizm nie będzie przymusowy ale dobrowolny, to już też nie obowiązuje? Oraz biurokracja europejska? Czyli np. narzucony przez porozumienie rządów to już znowu nie obowiązuje?