Gaza to inna skala. Ukraina po prostu jest za duża by spalić wszystkie zboża, i nikt nie będzie bombardował pociskami za grube miliony pól uprawnych.
Facet u nas latami uprawiał facelię i to sporo. Kiedyś w rozmowie powiedział, że jak mu się uda obniżyć dobrze koszty, to wychodzi jak z uprawy pszenicy która daje 7-8 t. Czy to prawda, to nie wiem, ale wiem, że jak cena trochę rosła, to odszedł od tego, bo jak sam powiedział. "ludzie nie będą jeść facelii". a jak jest wojna, to przewidywał, że może być głód. Się okazało jednak, że wojna głodu nie powoduje. Wielu tak zrobiło, i zboża jest dużo.