strop łukowy a na nim wylewka zbrojona, bardziej boje się o fundamenty żeby nie siadły, muszę powoli myśleć o jakiś silosach, bo gdyby mi tak wszystko planowało 7-8t to bym się nie pomieścił, co jakiś czas też jakieś pole dochodzi to już w ogóle.
a prasa jaka? sąsiad sipme też ciągał fendtem 120km i baloty faktycznie były lepsze jak po 60tce ale prasa długo nie wytrzymała i łańcuchy się rwały. W tym roku z 70 arów żyta (ładnego) 16 bel 120 po sipmie po takiej viconce pewnie było by z 8🤔 nie chce być głupi mądry ale po sąsiedzku ma vicona 1601 i widzę możliwość tej prasy, ja zrobię 20 bel on 18😉 jak szukałem prasy brałem pod uwagę rivierki vicony i John Deery a kupiłem koniec końców feraboli, prócz tego że kruchą jeczmienke się ciężko prasuje to bardzo fajna prasa, w pokos wjeżdżam jak chce i gaz w opór a ona łyka jak pelikan
Trzeba umieć wykorzystać możliwości tej prasy a nie zapiąć i cheja do przodu bez ustawienia.
a tam gadasz, mnie najbardziej ograniczają nierówności na polu 😅
2ha to niska bardzo była, bo ziemia kiepska, zgniot nie był na max ale wielkość 140cm. 60tka na sterydach 😂😂 Nie żebym był upierdliwy ale sam pod jednym ze zdjeci z drugim kolegą uświadamialisice mnie że po pasowce jest bardzo mało bel, to jak to w końcu jest 🤔 Pasowka idzie robić i lepsze bele i lepiej dogniatac od samego poczatku tyle to nawet z żyta 2m bym nie ukulal :D
Z 60 arów pszenicy dało 14 kulek o średnicy 130 prasa pasowa Vicon RV 1601 zgniot na 200 bar ustawiony.
ciekawe czy moja prawda wytrzymała by 200bar :D muszę kiedyś spróbować. a ten koń to szejsiontka 😅😜 60tka na sterydach 😂😂
szczerze, obcinając dawkę w pszenicy o 30% w stosunku do zeszłego roku zrobiłem lepszy plon ale uratowały mnie lepszej klasy ziemię, działka 4.5ha mozaika od 3b do 5 klasy, to na lepszych leciało nawet koło 6t/ha, a na piasku przy lesie już 2t/ha pszenica po kostke czarna wypalona zjedzona przez zwierzęta i jeszcze pełno legowisk. ten kosztowal 17tys w 2018r, części to istny kibel, mało co pasuje a jak już pasuje to i tak ma jakiś defekt, ogólnie zawsze mam jakieś jazdy ale ten sezon na razie prócz kilku bagnetów i żyletek jest git, chociaz wczoraj jak zjechałem zauważyłem wyciek oleju hydraulicznego muszę się temu jutro przyjrzeć. Ciężko mi ocenić, największa zaletą że jadę kiedy chce, ale czasem jak się jebie to masakra, a czasem kosi jak złoto.
I nieświadomie te straty zwiększałeś bo niedomłócone kłosy zostawały na sitach a pewnie część z nich szła też do zbiornika. Żyto, pszenżyto, pszenicę, jęczmień to na bardzo przymkniętym górnym się kosi , jak dobierzesz prędkość stosownie do warunków tzn do tego jaki jest łan to strat za kombajnem miał nie będziesz bo zdąży przesiać a w zbiorniku i na sitach będzie czysto. Więcej otwiera się jedynie do owsa.
to muszę zrobić porządek z tymi moimi, bo to upierdliwe właśnie że klasy ciągle mi zabijają sita, ale strat dużych nie widać, co najmniej u mnie są najmniejsze ścieżki :P
zrobił by ktoś zdjecia ustawienie wiatru? bo u mnie urwana jest wskazówka i ustawiam na oko, chodzi żeby na poszczególnej cyfrze zrobić zdjęcie gwintu do elementu który się porusza po gwincie
Nie da to się przejść krokiem defiladowym po schodach ani założyć hełmu na lewą stronę.
nie da się też parasola w dupie otworzyć 🤣 moja prasę w suchym nigdy nie zapchalem ale w mokrym trzeba uważać na boczne ślimaki :D
wystarczy że przejeżdżam za prosnę czyli jakieś 7km odemnie i w strojecu koło praszki widzę działki, 20m to serio luksus i pewnie na mapkach to 3 działki 🤣🤣 nie wyobrażam się uprawiać takich działek 6-10m szerokosci
ja jestem najmłodszym kombajnistom w wiosce. Najstarszy ma coś koło 70tki, ale w wiosce to może 6 kombajnów zostało z czym mój jest ostatnim bizonem, czasem widuje jeszcze rekorda z sąsiedniej i 56tke z skru, tak to same claasy już są.
u mnie pola mają zwykle koło 300m długości i 40-60m szerokości ale są i takie 30-40m szerokie i 2500m długie :D rzadko się zdarzają żeby miały mniej jak 25m szerokosci