no więc tak: silnik żyleta, wkręca się na obroty, nie kopci i ma moc, podnośnik elegancko, hydraulika ciśnienie 180bar, trochę wycieków jest, i kabina w środku tragedia, tapicerki rozwalone i brudne, w dodatku niekompletne
Nie grozi Ci to 😛😛😛
no właśnie, nowego bym nie kupił, ale chodzi mi po głowie jakieś 80-90km do tura i nie wiem czy renault czy Fendt. 😁 z jednej strony fajnie jak wszystkie traktory są 1 producenta a z drugiej jakaś słabość do fendta
jak ja bym miał na strych dawać to już dawno była by dziura 120x120 albo i większa, albo kemper balen wagen i mała kostka
moze sie w przyszłości przerobi na większe, ale znowu potem będzie trochę więcej mordowania z kulaniem na górze :D a z kostek się wyleczylem dziwne bo wszyscy odetchnęli, do takiej rolki wystarcza 2 osoby a przy 3 to już lux robota, a z kostką to 6 ludzi i wszyscy zajechani.
bo mi się nie mieszczą w wejście na poddaszu, muszę przerobić poddasze ale z drugiej strony z takimi małymi każdy sobie potem sam poradzi. o to to :D wrzuciłem drugie zdjęcie jak to wygląda
od teściowej drugi mąż (1szy zmarł), ale on zawsze jakąś akcję odwali, jak nie wpadnie do rowu, a to nie pierwsza akcja, kiedyś wpadł z przyczepą zboża na mostku po ktorym zabroniłem mu jeździć, to lawetę wywróci, to pomyli pola w zniwa i czekam z kombajnem a ten 3km nie w tą stronę, masakra xD tyle że dobry mechanik z niego, co się zjebie to umie naprawić.