Nie. I już na razie nie mam zamiaru brać żadnego kredytu do gospodarki. Ewentualnie na budowę domu jakiś hipoteczny.
Pozatym po tym jak powiedzieli, że pula skończyła się po kilku godzinach, to jest tak, że banki mają rozdysponowane limity, a po uruchomieniu środków pracownicy je rezerwują w zależności od klienta. Ja pamiętam jak brałem 2% płynnościówki i się ogólnie o nim dowiadywałem, to Pani z banku sama mi powiedziała, Panie Tomaszu ja w systemie Panu złapie limit i przez tydzień się Pan zdecyduje, bo to szybko znikało. I faktycznie tak było, bo znajomy był na liście rezerwowej już po zamknięciu limitu i ktoś zrezygnował i Pani z banku mu to zapisała. Także te obecne płynnościówki to była ustawka dla kolesi na 100%.