Paradoks robienia truskawki na przemysł jest taki, że jako rolnik odstawiasz loco, to Ci będą grzebać, wąchać i badać, a obok na rampe przyjedzie ze skupów i każdy szajs, od 100 plantatorów, huk wie czym pryskane, i jeszcze handlarz ma wyższą cenę, bo on ma 'koszta'.