Nie wrócą 😉
Tam gdzię ręczna robota, typu pielenie i zbiór, po prostu znika, trzeba być dyżurnym na polu. Teraz są etaty, młodzi mieszkają osobno, zajmują się dziećmi, trawnikami i krzewami wokół domu. Sam miałem kilka ha truskawek, zostało mi teraz 1,2 ha takiej do zbioru, i 1,4 ha starszej i będę raczej z tego schodził, bo raz że coraz mniej ludzi do zbioru, dwa że robię przemysł (cena, po 3,5 zł za kg przyjeżdża gotowa zamrożona do Polski), bo na hurt trzeba ludzi do przygotowania towaru, rodzice już pod 70ke, pomimo że chcą pomagać, to ja chciałbym, żeby chociaż ten wiek emerytalny przeżyli na zasłużonym odpoczynku.