Jak były rozliczenia papierowe, księgowa złożyła deklaracje 25 dnia miesiąca i był błąd w deklaracji to urząd nawet jak ten błąd widział od razu, to ze względu na gospodarność odzywał się dopiero pod koniec terminu zwrotu w deklaracji. Sam tak miałem za żądów platformersów ze dwa razy. Raz przez czeski błąd, źle przepisana kwota czy krzyżyk, już nie pamiętam. I mówię babce w skarbówce, to przekreślmy to, i niech zostanie, a ona nie no, korekte musi pan złożyć. Dzisiejsze jpki to jest bajka. A ludzie za to po 3 stówki płacą.