No nie, to całkiem dwie inne sytuacje. Na wojnie jest bieda, co wywalczysz i wypracujesz będzie Twoje. A z gospodarstwem jest tak, że dziedziczysz, można powiedzieć za darmo, jak nie masz przywiązania to lekką ręką opierdalasz. Czasem nie trzeba wielu pokoleń, w jednym można 'zaprzepaścić', chłop zemrze, na babe wszystko przechodzi i wyprzedaje na oczach teściów i rodzeństwa chłopa.