Przecież mogłeś wystąpić na piśmie z wnioskiem do gminy o powołanie komisji ds oszacowania strat w związku z suszą. Aplikacja jest tylko po to by nas otumanić, i żeby każdy mówił, że o suszowe to można złożyć tylko i wyłącznie przez aplikację.
Kiedyś na działce po nawalnym deszczu wyrwało mi ziemi na metr. Pojechałem do gminy, z pismem, że w związku z zaistniałą sytuacją, żeby mi umorzyli ratę podatku na koparkę. Od razu odmowa, bo wszystkie raty opłacone, a do kolejnej jeszcze dwa miesiące i nie ma przesłanek do umorzenia czegoś, czego jeszcze nie ma. I nikt Ci za wiele nie podpowie, że najpierw o komisję było pisać, niech zakładają gumowce i jadą na miejsce. Decyzja. Później prośba o umorzenie. Tak to wygląda w naszym kraju na każdym kroku.