Chłopy, jakby nie ta unia, to byście konnymi siewnikami siali jak to teraz popularne w małych gospodarstwach na ukrainie, a tak chociaż dopłatami spłacacie kredyty na maszyny z zachodniego kapitału i jest na co popatrzeć jadąc przez Polskę. Wszystko z powrotem wraca do kasy ue.
Gdzieś na jakimś topagrar czy innym portalu, nie pamiętam, czytałem że ekoschemat materiał siewny musi się łączyć innym ekoschematem z biologiczną uprawą czy np międzyplon ozimy. Jak ja sobie policzyłem korzystniej z de minimis wyjdzie.