Wtedy żeby kupić, to trzeba było swoje sprzedać, rodzine zapakować na wóz i wyjechać gdzieś na odzyskane ziemie. Ale mało było takich odważnych. I tam ta ziemia była tania. Bo tutaj gdzie było rozdrobnienie jak np. Lubelskie, świętokrzyskie, podkarpackie każdy miał po kawałku i z tego produkował, żeby przeżyć, więc nie było od kogo kupić. Teraz dopiero ludzie scalają sobie grunty, ale to już całkiem inne czasy i kwoty.
Biorąc się za dochód pasywny to trzeba mieć najpierw trochę swojej gotówki na życie, jakieś zabezpieczenie tego kredytu i liczyć dochód raczej w skali minimum roku.