Na wsi już tak jest. Żeby Tobie wygniło i rzepak po siewie zaklepało(ostatnio się z tym spotkałem) a jemu żeby urosło. Albo komentarze typu nie doł nawozu, ale blade, albo ale dojeboł, pewno mu się zwali. Łoo, na tym polu to moim gnoju rośnie (wymiana za słome). Ciekawe czy mu ukraińce przyjadu, może zamknu granice. Musi wiele wody upłynąć, żeby tych toksyków wypłukać, tylko na niewiele się to zdaje, bo jak w domu gadają, tak i dzieci gdakają.