Proszę Państwa, nie ekscytujcie się, inaczej sprzedać cebule czy marchew na przemysł za 60-80gr z kg(takie były kontrakty jakieś 10 lat temu, ale myślę, że w zakładach przetwórczych nic się nie zmieniło) a inaczej magazynować i bawić się w detal, część się sprzeda po 3-4 zł, część zgnije, część w pierwszej, część w drugiej klasie. Niestety ale z detalem trzeba się bujać, nawet jak ktoś odbiera z podwórka, to i tak to wymaga więcej pracy. Fajnie się pisze, a z cebuli to ktoś miał 80 tyś z ha, z czosnku to stówa była itp. Rodzice uprawiali cukinie, jak był pośrednik, który odbierał towar do francuskiego marketu skórka nie mogła mieć ani jednej ryski, a na przemysł szła na kostke, plastry, to i zgniła czasem poszła.