Co 5- 10 belkę na wagę, jakaś średnia, przynajmniej sumienie bym miał czyste że uczciwie sprzedane. Z tymi bambrami co biorą za obornik zawsze jest problem, a to za dużym rozrzutnikiem przyjechałeś, a to za duża łyżka, a to opona mu się na płycie mocniej zdziera jak ładuje dla Ciebie, a jak pasówką przyjedzie to dobije że prasa puchnie, albo zostawisz mu pokos po kombajnie a ten Ci powie, że ma już tyle, że mu wystarczy, na koniec zrobisz mu przysługę pryskania, bo bamber nie ma swojego opryskiwacza, wszystko w kant dokładnie w terminie, a jak Ci zbraknie obornika na dwa przejazdy, to zadzwoni się podśmiać, coo zbrakło Ci.. W tym roku jak jemu słomy brakuje to dzwoni obsrany i prasuje trawice po starych babciach i jeszcze syn takiej babci za szklanice mu pasze przy bykach podgarnie. Dla mnie wartość słomy jest nieoceniona, ale sam musiałem się o tym przekonać. Średnio 4 tony z hektara po 250 zł. Masz tysiaka, żeby to uzupełnić z mikroskładnikami w tej ilości to trzeba sypnąć minimum 300kg hydrokompleksu pon4 tys. za tone, a gdzie próchnica? Wprowadź poplon za kolejne 200zł. Także nikt tyle nie da, na razie.
Ja też ze wschodu. Ale trochę po świecie się jeździ i tych bambrów trzeba pokory uczyć.