Nie przeczę, ale jak na razie nie mogę sobie pozwolić na uproszczenia w uprawie i wątpie żeby to się zmieniło kiedykolwiek, zwłaszcza w małym kilkunastohektarowym gospodarstwie
Borowik spełnia Twoje wymagania. Mam jeszcze zasiane pszenżyto "Panteon", również wysoka mrozoodporność, zobaczymy co z niego będzie. W zeszłym roku borowik na IVb, niskie ph, sypnął 5t/ha.
No nie ostatni, są środki że można i do drugiego psikać.
Pogoda przeszkadza, fakt, też mnie blokuje. Tyle że się nie śpieszę, bo na jesieni pryskałem a teraz jedynie poprawka na dwuliścienne mustangiem forte(można stosować do drugiego kolanka).
To nowa próba kręcona, na ziemie przykładasz miare metr na metr, liczysz ziarna i wychodzi nam obsada nasion na m2. Tak do skutku aż osiągnie się pożądaną obsade.
Zgadłem?
Jeśli to pierwsza i ostatnia dawka ja bym leciał z saletrą. Robić jakichś dużych odstępów między herbicydem a azotem nie ma potrzeby, jednego dnia nawieziesz, drugiego czy tam trzeciego opryskasz.
Jak brzydko wygląda? Przecież nikt nie stawia beczki przy chałupie heh U mnie stoi za budynkiem gospodarczym i w ogóle nie koliduje z estetyką obejścia
Ja nie skracam bo na swojej ziemi jeszcze nie miałem przypadku żeby wyległ. W tym roku dostanie łącznie około 90kg N także wytrzyma, zwłaszcza że sucho się zapowiada.
@rolnik31 Mój myślę że około wtorku wyjdzie.
Odchwaszczam Mustangiem forte, co do pozostałych zabiegów to jak będzie miał trzy liście sypne jeszcze trochę saletry, może jakiś zabieg mocznikiem z siarczanem jak mi zostanie i wszystko
Patrząc na prognozy, z t1 nie wjadę wcześniej niż po 10-13 kwietnia, co pare dni przymrozki cholera. Dobrze że jesienią odchwaszczałem to chociaż poprawka na dwuliścienne mnie nie nagli heh
Skoro zalecana ilość wody to 200-300l to wiadomo że na 25a 1/4 tego musi zostać wypryskana. Sam wiesz ile opryskiwaczem wypsikujesz na ha, przeliczyć ile wlać wody już musisz sobie sam.