Skocz do zawartości

ppp

Members
  • Postów

    1910
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ppp

  1. ppp

    Ferbo GC

    @damianzbr- mysle ze ta roznica w dawkach i gleboskosci depozytu nawozu daje te rożnice. Dobrze ze o tym wspomniales bo Twój poprzedni post sugerował, ze ST jest całkiem do bani ;)
  2. ppp

    Ferbo GC

    https://youtu.be/MH08kNKspE8 https://youtu.be/wkckOhJJu38 Chodzi to, ze te gleby są tak samo ciężkie, zlewne, etc. Brytyjczycy mają jednak częsciej jak my bardzo mokre warunki podczas siewu, takze cośtam o takim siewie chyba wiedzą... Wydaje mi się, ze i tak bedzie trzymalo wiecej sniegu jak np. po talerzówce. Brona mulczowa w zasadzie zostawi sporą część ścierniska stojącą- po talerzówce czy gruberze kladzie sie wszystko.
  3. ppp

    Ferbo GC

    takie konstrukcje już są- np. great plains. Moim zdaniem lepsze rozwiazanie jest w np w siewniku john deere (np. 750A). Redlice są na jednym talerzu (połowa mniej łożysk jak przy podwójnym. Tam tez jest podawanie nawozu w tę samą rurkę co nasiona. Zdaje się, ze zamierzeniem bylo podawanie niewilkich ilości startowych nawozów, główne nawozenie rozsypywane po wierzchu. Konstrukcja na 2 talerzach,plus oddzielny talerz nawozowy musi sporo ważyć, duzo elementów wymagających duzego nacisku oznacza ze siewnik musi być bardzo ciężki. Oglądalem film gdzie rolnik sieje zboża, rzepak i soję w rozstawach co 50cm. Przy 3m siewniku to tylko 7 redlic- co umozliwia obnizenie wagi siewnika (powiedzmy ze max nacisk na redlicę to 200kg).
  4. ppp

    Ferbo GC

    na ukrainie przeciw myszom rozrzucają zatrutą pszenicę- 1-2kg/ha. Podobno dobre rezultaty są takze przy użyciu bron mulczowych (pobudzają też osypane nasiona zbóż i chwasty do szybszego kiełkowani, dodatkowo płoszy to myszy, niszczy gniazda, etc.
  5. ppp

    Ferbo GC

    claydon na wyspach daje jakoś radę- z tym, ze na mokre warunki używają innych redlic. Ciężkie gleby to ciężki temat.
  6. konstrukcja jesy fajna bo zdaje sie bez podpór posrednich, więc przeróbki da sie robic, z tym ze inwestowac kasę (niemalą) w cos co nie jest twoje to raczej slaby biznes. No i druga rzecz, do takiej hodowli trzeba trochę ziemi w rozsądnej odległości od budynku.
  7. nalezaloby przerobic na wolnostanowiskową,bo serce by się krajało jakby ktos chciał 250krów hodować ba uwięzi. Pomijając to, ze pewnie stanowiska juz są za małe, etc i trzeba by kase w to wsadzić.
  8. nasz sąsiad caly czas ma 6 krów, 3 byczki, killa.jalowek...kiszonkę z kukurydzy nosi do obory w workach...ma cos na kształt stanowisk z tym ze bez kanału, nie ma poidel...co.tydzien 2 przyczepy gnoju ręcznie naklada...życ nie umierać. Ci co.piszą, ze kiedys z 2-3krów zylo sie lepiej niz dzis z 20-30 chyba w tamtych czasach nie.potrafili jeszcze liczyc. Rodzice mieli 5-8 krów (o niezlej jak na owe czasy wydajnosci) i tata musial szukac pracy poza gosp, jezdzil po calej polsce i montowal nadajniki gsm. Obecnie jest niecale 30krów, wszystko co jest robione w gosp jest tylko z kasy za mleko, a w zeszlym roku przybylo pare gratow w tym ciagnik, w tym roku rozbudowa obory, etc. Co do ilosci pracy- u nas poki co na brak zajecia i pracy recznej nie mozna narzekac. Poza tym, kiedys krowie na leb rzuciles siana i po robocie,dzis musi dostac 50-60kg kiszonek, wiecej czasu zajmuje tez "zarządzanie" rozrodem, etc. Kiedys to mniej wydajne bydlo bylo bardziej bezproblemowe.
  9. Znajomy mojego taty, w zasadzie mój tez, stado okolo 100 krów+ jalowizna+ byki zateudnia ukrainca- sa z niego bardzo zadowoleni, podobno pracowal gdziesz przy bydle, zna sie na robocie i chce mu się pracowac. Ale jak dla mnie kierunek, ze jakos ukladasz temat z najblizsza rodziną (rodzicami, rodzenstwem) i robicie razem (czesta sytuacja w USA) jest najlepszy. Każdy dba jak o swoje bo to wspólny biznes. Mozna zostawic na weekend i.pojechac nad morze a tam ktoś dopilnuje jak swego. Oczywiście trzeba umieć sie dogadac i rozwiązywac konflikty,zeby przez byle gówno nie rozwalic calegi biznesu. No i przede wszystkim mieszkać w oddzielnych domach, najlepiej parę km od siebie ;)
  10. ppp

    Ferbo GC

    Warzywka to nie moja bajka- ale o formowaniu redlin i obsiewaniu ich poplonami na zimę pisał kiedyś koleś z duzym doswiadczeniem w uprawie bez orki (on miał kultywator wlasnej konstrukcji) uprawial chyba pietruszkę, zboża. Jak Cię to interesuje, to odgrzeb temat "czy talerzówką da się zastąpić orkę?" juz parę lat minęło- ale mysle ze to gdzies na formu jeszcze wisi. Rób doswiadczenia-moze bedziesz pierwszym polskim producentem maszyn do uprawy bezorkowej dla tych warzyw. Zasadz działania siewnika jak przy zbozach czy kukurydzy- talerz do cięcia resztek, za tym podwójne talerze z rurką nasienną,z tyłu coś do konsolidacji i pilnowania głębokości siewu. Brzmi prosto, wykonanie juz pewnie tak proste nie bedzie, ale probowac warto.
  11. pracownicy to nie taka latwa sprawa- swięta- mają wolne, niedziela tez i trzeba isc samemu. Spóść z oka, to robote zrobi byle jak a tu masz zwierzaki ktore wymagają uwagi. Słyszalem historię z gosp- 250krów, wlasciciel wyjechal z zona i dzieciakami na tydzien na narty, zostawil 2 ukrainców i ojca. Nie wydoili kilku krów, nie dopilnowali kilku wycielen a na dodatek podobno chlopcy wypili sporytus do dezynfekcji pępków. Poszlo mleko z antybiotykiem. Starty na 100tys, nawet jak to z przesadą ktoś przekazał, to i tak daje jakis obraz- pracownik to zło konieczne, niestety.
  12. ppp

    Ferbo GC

    Nadal nie wiem o co kaman. ząb wąski, końcowka takze.Popatrz sobie na głebosza dedykowane na łaki. Krój talerzowy, wąska lapa z wąską końcowką- praktynie niewiele śladu zostawia na zewnątrz. Oczywiście takim głęboszem nalezałoby robić plycej niz do tego został przewidziany. Myśle, ze 20cm głeb to max. Co do uprawy po okopowych- tu z racji technologii zbioru nie mozna mowic o no till. Ale mogę sobie wyobrazic, ze po buraku, jak zbierane wczesnie siac poplon np żyto+coś o mocnym korzeniu (rzepak/ rzepa). Jak.pozny zbiór to nie ma za wielu opcji. Jak pole zajeżdzone to trzeba pomóc głeboszem. Po ziemniaku siew czegokolwiek powinien być prosty. Warzywa to szeroki temat bo mozesz miec w redlinach, rządkach. Okopowe to inna para kaloszy jak wspomniałem. Ale wpisz sobie no till potato planter na youtube- okazuje sie ze ziemniaki bez orki tez mozna zasadzic-nie pytaj jak zebrać, nie mam pojecia. Slyszalem tez o technologii gdzie rozrzuca sie ziemniaki na grunt i roztacza bele slomy/ siana. Ziemniaki rosną pod mulczem- potem łatwo je zebrać bo jest bez kopania,ale to bardziej skala ogródkowa niz na duze plantacje.
  13. Niech będzie i tak ;)
  14. moze bardziej ryzykują z kredytami, moze lepiej im sie krowy doją (dzis ilośc jest ważna, ale przy 100 krowach mozna sprzedawax więcej mleka jak.przy 200) duzo niewiadomych-wazne ze cos ktos robi- daje zatrudnienie itd.
  15. ppp

    Ferbo GC

    nie bardzo rozumiem o co ta napinka? Chyba logiczne, ze to sa różne stopnie zagęszczenia i po burakach w tym wypadku szło trudniej. Co do tego się akurat zgadzamy. A o co chodzi z hipokryzją? Nie szukam tu sprzeczek, więc jak mamy sobie pyskować to faktycznie lepiej nie pisać nic. Aaaa, jeszcze jedno-chyba zle Cię zrozumialem jak pisales pierwszy post. W kazdym razie nie czaję tego Twojego obruszenia, trudno, ciemny jestem.
  16. O tym piszę- jesli mają to co mają to.mozna zalożyć ze nie dą debilami. Nie balbym się o to, ze mają bloto na podwórku, przyjdzie odpowiednia pora, wpadnie ekipa i zrobi kulturę, wtedy sąsiedzi będą dociekac, że pewnie złoto po żydach spod stodoły wykopali i stąd mają kasę ;) A to, ze codziennie pracują najczesciej z cała rodziną, światek-piątek to juz sie nie liczy ;)
  17. Rozwój widać, ale nikt nie pyta jak wygląda stan konta- a tu jest różnie. Poza tym dlaczego mieliby się nie rozwijać? Bydło mleczne to ciężka i opdowiedzialna praca 365dni w roku. Jak próbujemy nadgonić 50lat zapoźnień w 10 to niestety trzeba ryzykować finansowo-stąd często kontrasty typu rozpadająca się szopa i nowy traktor. Każdy ma swoją filozofię i priorytety. Wolę marchew w sklepie kupić i mieć podwórko na 6z niż topić sie blocie po pierwszym deszczu. Mowię oczywiscie tylko podwórku na 6z :D
  18. ppp

    Ferbo GC

    Na yt znalazłem historię niejakiego Gabe Browna- zaczą uprawę zerową bo stał na krawędzi bankructwa. Eksperymenty mozna i nalezy robic na niewielkim areale, nawet przy 10ha mozna wydzielic sobie kilka/kilkanascie arów. Rama od starego kultywatora, paczka elektrod do ręki i można rzeźbic. To tez bedzie kosztowało, ale nie demonizujmy. Na "Bez Pługa" czesto wrzucają maszyny budowane w garażu przez tzw zlote rączki za niewielkie pieniadze.
  19. ppp

    Ferbo GC

    Nie porównuj zagęszczenia pola po zbożu gdzie zbiór jest robiony latem do zageszczenia pola po burakch zbieranych z reguły w duzo mokrzejszych warunkach buraków, gdzie prawie kazdy m2 pola jest zajezdzony. Maszyny do podowania nawozu na głęboko ludziska nawet w polsce robią- to nie musi duzo kosztować- oczywiscie trzeba komus to zlecic albo zrobic samemu, za darmo, jak wiadomo to mozna tylko w twarz zarobić. Z podawaniem nawozów na głęboko są 2 szkoły- jedni mowią, ze tak trzeba, inni ze to zbędne. Myślę, ze poprostu w tych gosp gleby są na róźnych stadiach funcjonowania, jedni musza podawac głebiej,bo np nie poradzili sobie, albo caly caly czas nadmiernie ugniatają glebę, moze mają za mało materii org i jeszcze niemrawą biologię. No tillerzy naturalnie nie mogą podawac nic na głęboko bo nie mają jak i takze radza sobie z plonowaniem. U nas póki co bedzie grzebane gruberem na jakies 15cm i bedziemy eksperymentować co na chwilę obecną da sie zrobic w kwestii siewu bezposredniego (piszę o kukurydzy).
  20. @czesio- ale nie wiesz, czy ten co ma 200krów nie ma kredytu który zabiera caly hajs na dalsze inwestycje. Kazdy ma inną sytuację. Fakt, ze niektorzy z elementarnym porządkiem są na bakier- tu nie ma za bardzo tlumaczenia, ale czesto,nawet.jak jest porzadek ale.podworko rozjezdzone, wszedzie błoto to i tak wszystko.wygląda zle. Kazdy ma inną sytuację, inne aspiracji i inne poglądy estetyczne ;) tez chcialbym zeby rodzice mieli podworko na 6z- ale mamy na trójce z glina z ktorej mozesz lepic.garnki zalegającą 30cm pod.powierzchnią ziemi- przejedziesz 3 razy i robi się.rów, woda stoi i robi się bagno ktore schnie dopiero przy konkretnej pogodzie i braku opadów.
  21. Ci,ktorzy nic nie hodują mają duzo.łatwiej. Wstawiacie maszyny pod dach na jesienia i.odpalacie.wiosną. Tam gdzie jest hodowla-szczególnie bydło potrzeba naprawdę duzo utwardzonej powierzchni- żwir, piach, żużel to sobie moza sypac tam gdzie ktos.jezdzi raz od wielkiego.dzwonu. Jak masz krówki codziennie musisz ciągnikiem/ladowarką dowieźc kilka ton żarcia, wywozisz kilka.przyczep obornika w tygodniu to jak nie ma betonu/asfaltu to o porządku można zapomniec. W zeszłym roku na jesieni i zimą rozjezdzilo się totalnie wszystko co nie było betonem. Jeśli macie podworka po 500m2 to jest do szybkiego.ogarnięcia. Ale u hodujących jedna pryzma jest często na większej powierzchni, a pryzm moze byc np 6, do tego kawał plyty gnojowej i place manewrowe, bo co z tego.jak masz wybetonowane pod kiszonką i przed oborą jak.po trasie jedziesz po osie w blocie. Nie kazdego stac wywalić kilkadziesiąt, czy kilkaset tys pln na utwardzenie. To samo tyczy się dachów i innych napraw. To.kosztuje kupę kasy, i często są ważniejsze wydatki. Każdy chcialby mieć ładnie, nowe i.proste, ale nie wszystko da siw zrobić na raz, a jak nie odziedziczylo się "bogatego gospodarstwa" to proces wyciągania wszystkiego na prostą siłą rzeczy będziw trwał. Gosp przede wszystkim ma przynosić dochód.
  22. ppp

    Ferbo GC

    Powiem Ci, ze u nas po starych łakach góry i doliny- bałem sie jak będą wyglądały wschody (tymbardziej ze bez pługa pierwszy raz robione). Siewnik podołał- mogloby być oczywiscie lepiej, ale widywałem naprawde dużo gorsze obsady na polach po orce. Myślę ze około 85-95% tego co zasiane wzeszlo praktycznie jednym terminie. Jaki z tego będzie zbiór- czas pokaże. Co do nawozów- zrób badania na zasobnośc- moze sie okazac ze sypiesz te nawet niezbyt duze dawki nawozów bez potrzeby. W nawozach organicznych nie tyle chodzi o ich faktyczną zawartośc skladników co o to, ze jesli jest to "zdrowy" obornik to zaszczepia sie nim biologię do gleby- natura działa- wzrasta dostepność skladników pokarmowych, etc. Kiedys sluchałem wykladu- profesor biologii i Bóg wie czego jeszcze twierdzila, ze wszystkie skladniki potrzebne do wzrostu sa w glebie- czesto jednak są one poprpstu niedostępne dla roslin (głownie z braku odpowiedniego zycia biologicznego, ktore stymulowane wydzielinami korzeniowymi roślin "obrabia" te niedostępne formy skladnikow pokarmowych). Zeby ten mechanizm zaczął hulac jak nalezy musi minąc trochę czasu, poplony i nawozy naturalne + nieinwazyjna technologia siewu przyspieszają lub wręcz są konieczne zeby mechanizmy te zaczęly dzialac. Basf czy synegenta powie wam, ze tak sie nie da. Slusznie- tez balbym się tego, ze zapotrzebowanie na moje produkty moze spaść, i to drastycznie. Ta sama pani profesor mowila tez o tym, ze plodozmian jest mitem- zdrowa gleba broni sie przed chorobami, na kazdy gatunek szkodnika przypada kilkaset gatunków ktore te szkodniki zwalczają. Nawet dla mnie brzmi jak science -fiction ale poparte to jest i badaniami i relacjami rolników ktorzy no till stosują od kilku dekad. Częśc z nich prawie odeszla od nawozenia mineralnego i drastycznie ogrniczyla wszelkie formy chemii- trwalo to sporo lat, ale zaden nie kupuje na powrót pługa więc w tym szalenstwie jest metoda.
  23. 50mth- u nas musielibysmy co 2 miesiące zmieniać...
  24. ppp

    Ferbo GC

    Trochę mieszasz temat- mozesz przeciez miec wysokie nawozenie i ochronę chem i jednoczesnie nie orać- o to mi chodzi. A z tym,ze naklady muszą byc wysokie to się nie zgodzę. Poczytaj o gosp francuza (nie pomnę nazwiska) z Baryczy- mają stronę Uproszczona Technologia Uprawy (UTU) stale obniza nawozenie, sieje poplony i uprawy wspólrzedne, ma wszystkie mozliwe klasy, sklony i plaskie kawalki. To samo no w pólnocnej dakocie- mrozy od.wrzesnia do maja, uprawiają zerowo i z biegiem lat zauwazaja ze pomimo tego ze zmniejszjaą dawki nawozów plony sa caly czas dobre (tez stosują poplony i często wypasają na nich bydło mięsne) @Tomek90- no tillerzy mowią, ze pole.po siewie wygląda zawsze brzydko, ono ma wyglądać ładnie podczas zbiorów. U nas wszystko poszło pod gruber, kukurydza jest zieleńsza i bardziej bujna w porównaniu do tej sianej po orce na sasiednich polach. Efekty pokaze zbiór. Kiedys spotkałem sie ze stwierdzeniem ze na przestrzeni 5lat no till 1 rok da nizszy plon niz konwencjonalna uprawa, 1 do 2 lat bedzie lepszy i 2-3lat identyczny jak w kowenecjonalnej uprawie (ale zysk większy, bo niższy naklad pracy).
  25. ppp

    Ferbo GC

    @ Atkis- mamy 105KM jd, gruber 3 belkowy kosztował jakies 16tys, ale mozna kupic cos taniej. Na kanale "no tiller" jest killa siewników wykonanych w garażach odpadów a ciagane są 80KM mtz'tami. Polecam tez "bez pluga" ostatnio byl artykuł o Janie Grynie (nie mylic z Wiesławem) ktory sam skonstruował 2 siewniki ( jeden do zboża, drugi do rzepaku) i kazdy z nich wykonany poniżej 20tys zł. Uprawia 100ha, 50rzepak, 50 pszenica, zbiera okołp 4ton rzapaku i 8-9 pszenicy. Nie jest to całkiem siew bezpośredni ale napewno bardzo mało inwazyjny. Jesli chcesz brac rozwiązania prosto z półki to trzeba się liczyc z kosztami, dlatego trzeba kombinować- to o drogich maszynach do no till, czy uprawy uproszczonej to juz taki stary wytarty slogan.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v