Piotr byś poszedł do kościoła, poprosił Boga o dobrą kobietę to byś taka znalazł że by ci jedzenie przygotowała jak z roboty wrócisz, buraki opiele a i plotka potrzyma jak będziesz siano składał i zagrabi żeby strat nie było.
I ciągle się zwiększa w okolicy hodowla. Jednym to przeszkadza mi nie. Popyt na zboże jest a i coca-coli jest gdzie kupić.
Do kolegi przywozi gość ciapkiem bez kabiny i D46 zboże 32km w jedną stronę.
Kiedyś kupowałem od gościa zboże z okolic Młodzieszyna. Zajmował się warzywami tylko zbożem przesiewał. Zawsze miał jęczmień jary bo siał po kalafior ach. Jaki miał zawsze gruby i czysty.
To i tak spo mniej niż u mnie. Miałem iść w miasto ale temperatura zniechęca do spacerów.
Użytkuje ktoś z was takie urządzenie? Myślę nabyć zamiast motora.