Pamiętam za dzieciaka jak pojechaliśmy do GS po nawóz to sólpotasowa leżała luzem na kupię w magazynie. Sypał ojciec na wóz łopatą i ważyli na wadze przejazdowej. Jak w tym magazynie w nos szczupło,ja zacząłem się grzebać jak w piaskownicy to ojciec mnie na traktor wsadził i nie kazał schodzić.
Czasami zaglądam do tego tematu i widzę że co niektórzy mają tu niezły ból d*py że ktoś tam dostanie a inny nie. Po co wałkować ten temat i się sprzeczać, ten co mu się należy to dostanie i tyle w temacie.