Dwóch konfliktowych się spotkało na drodze i zrobili gówno burze. Dziwi mnie tylko ten motocyklista którego Tomek tak zaciekle broni. Gdy by umiał wykorzystać ten pojazd który prowadził to by przypierdolił w manetkę i ta daćką by mu nie zdążył drogi zajechać. A on tak chyba specjalnie bo miał chęci z kimś się poużerać.