No może i popełniłem błąd, ale moja jazda to miasto i autostrada. W zeszła zimę może że 3dni było ślisko. Jakoś przemorduje. A na przyszłą zimę nowy komplet no te już asfalt zje. W roku mi wychodzi coś koło 120000km
Niech mięknie do poniedziałku bo opony dopiero we wtorek dostanę. Zamówiłem wielosezon bo mnie wk***ia to ciągłe przekładanie. A tak to raz w roku na nowe.
Moja żona też z bloków i jakoś se radzimy. Nie narzekam ani ja ani ona (przynajmniej przy mnie). A jak ktoś ma jeszcze rodziców co choć obejścia przypilnują to już w ogóle bajka.
Park do wycięcia, ale nie ma kiedy i komu się za to wziąść. A ławeczka pod dębem czeka na @12Pafnucy ja będzie przejeżdżał motórem to ma na niej spocząć i wypić szklankę wody.