Blachy gniją jak w polonezie, nawet jeśli się dba i myje to wyjdą dziury na wylot, a im nowszy model tym gorzej. W wersjach hydraulicznych występuje duży aluminiowy blok z cewkami sterujący wysiewem, on też potrafi przegnic że olej się z niego sączy, a koszt nowego przewyższa cenę rozsiewacza. Przy wadze dosyć często należy wymieniać łożyska. Napęd mieszadel w lejkach czasem się zużywa bo napędzany jest hydromotorem za pomocą łańcuszka.
Z pozytywów to na pewno cena rozsiewacza i dostępność części zamiennych nowych jak i używanych.