Jak ktos ma dodatkowo warsztat to spoko, ale jak widze takiego co ma siuntke a druga jej wartość w narzedziach i nic innego nimi nie robi tylko przy tej siuntce to trochę smiech. A pozniej mowi jakie to niezawodne urzadzenia, gdzie to praktycznie nic nie robi
A tak odchodzą od tematu to nie rozumiem po co rolasom klucze tej półki cenowej, przez 15 lat pamietam maksymalnie 5 kapci. Wszystkie koła kluczami z zestawu grzechotek bez problemu odkręciłem. Dopiero w tamym roku braciak kupił jakiegoś stanleya co się przydaje do paxów i jakies tam drobne sruby
Dokładnie, gdyby nie te baterie to cene mozna by bylo przeboleć, z milwaukee na dewolta przeszli, ale czy bedzie lepiej to się okaże. Na pewno czerwone wydaje się być solidniejsze i mocniejsze, sama waga jest duzo wieksza.
W robocie go mamy jakieś 2 miesiące i szału on nie robi, od nowości chodzi jak jakiś tani chińczyk podług milwaukee, a po miesiącu zaczął się tak jakby zacierać, teraz przerwa 2-tygodniowa była i zobaczymy co będzie później, ogólnie używany sporadycznie, bo kilka razy w tygodniu, ogólnie to nie poręczny on jest, duży i słabo z dostępem w niektórych miejscach. Jeszcze jakiś starszy czerwony się gdzieś wala na 3/4 cala + bateria 8ah to jeżeli chodzi o moc to żółtek się chowa, ale bateria nie łączy w czerwonym i poszedł w zapomnienie. I tak jak wyżej piszą, śrub to on za dużo nie zerwie, chyba że z kwasówki
Jak działki równe i nie za szerokie to zagonowym szybciej zawróci niż obrotowym, plus mniejsza waga to i ciągnik po dupsku mniej dostanie, mniej rzeczy do spierdolenia się i jeszcze jak na dwa takie same pługi mają redlić to i równo będzie i nikt mi nie powie, że będzie duża różnica w czasie między zagonem a obrotowym, a bruzda cóż, po obrotowym też zostaje. Zawsze można cięło hydrauliczne i wypłycać na ostatnim przejeździe, na środku
Bardzo mądra decyzja, mając kompresor na gospodarstwie najlepszą opcją jest pneumat, dużo tańszy od udarowego, mocniejszy i twardszy, co one w robocie się nalatały po kanałach to udarowe dawno by w śmietniku skończyły.
Jak baterii nie poprawili to cierpliwości życzę
Milwaukee i DeWalt też dupska nie urywają, nowy DeWalt udarowy po miesiącu wydaje dźwięki jakby się zacierał, a jak był nowy to chodził jak tani chińczyk podług Milwaukee a z kolei i w Milwaukee gdy intensywnie się go używa to baterie szybko przestają łączyć co potrafi doprowadzić do szału. Ale czerwony jest mocniejszy od żółtego. Na gospodarstwo raz na jakiś czas to wystarczą, ale codziennie intensywnie używać to nic dłużej niż rok-dwa bezawaryjne nie będzie, także bajki że sprzęt chodzi kilka lat i nie widać zużycia sobie można w przedszkolu opowiadać
Tych cnh 120 konnych na bezstopniówkach jeździ pewnie tyle samo co tych fendt'ów 120km
Nie byłbym tego taki pewny, nie jedną sprawę widziałem jak serwis wypierał się napraw. Ostatnimi czasy gorący temat MF'a 7s z dołożonym ładowaczem, którym chłop w pole jechać nie może, bo ciągnik nie jest odporny na wode i błoto
Mam czerwony, siać sieje, na wysiew aż tak bardzo nie patrzę bo i rzepaku nie uprawiam a ma kółka do drobnonasiennych, 14 lat bezawaryjnie. Ścieżek i znaczników nie używam chociaż są, lecz o kant d*py potłuc bo tylko na koło. Docisk jakiś to ma i trawę dało radę wsiać na zwykłej redlicy, nie zapycha się jakoś bardzo. Do mniejszego ciągnika dobry bo mało waży i na hydropaku bez strachu można wozić. Ogólnie w tych pieniądzach co one chodzą to wart swojej ceny