Nie wiem jak teraz wyglądają pumy, ale stara maska + nowe naklejki oraz nowy dach i według mnie nic więcej nie potrzeba. Ta maska jest średnia. NH dużo lepiej się prezentuje.
Te ciągniki szpecą błotniki.
Jak dobry duzy worek i dobre pszenzyto to i do 75 kg dobija. Ważyliśmy z czystej ciekawości. Tata jak sieje to nadsypuje sobie z wiadro i daje radę. Ja póki mlody to noszę po całym. Na darmo na siłownię się nie biega Aby robić z głową i dobrą technikę do dźwignia dobrać, to ciężaru nie poczujesz. Najgorsze co mozesz zrobić to wygiac plecy w łuk. Jak wypniesz zad i plecy wyprostujesz to wtedy wszystko jest ok
Pół metra niżej będzie. Zęby mam na górnej ramce, nie jak to zwykle bywa na dole. Myślę, że te pół metra nadrobię wysokością podnoszenia. Chyba, że Big Bag to była by długa kicha, to i tym byś nie podniósł. A kolejna sprawa, napisałem o bagach do nawozu. Bagi na 4 uszy najlepiej się wozi paleciakiem. Oczywiście nie neguje waszego rozwiązania.
Żadne forshnitty, shlutery czy inne zetory. Stylistyka nawiązuje do pierwszych serii, srebrny pasek na masce do serii 100 a srebrnoszara kabina do ikonicznej kabiny znanej z serii 2000. Jak dla mnie bomba. Jedynie co to błotniki tylne mogły by być ciut inne, ale jest git.
A czy ja pisałem, że wymagam Bóg wie co? Wiem jak to jest i stwierdzam, że nie chcę robić u kogoś i na kogoś. Nie dla mnie takie życie i tyle. Jakoś mając te 19 lat parę rzeczy potrafię zrobić, także nie oceniaj książki po okładce. Bo wiesz o mnie tyle co ja o tobie, czyli nic.
W naszym NH są trelleborgi i w turze, który jest za duzy do ciągnika pracuja az milo, wiadomo długi tur wieksza dźwignia, wiekszy ciezar na opony, nic sie z nimi nie dzieje, felga pękła i powietrze akutalnie ucieka, złego slowa na opony nie moge powiedzieć. Z kolei u znajomego przy koszeniu trawy trelleborg wystrzelił, ciągnik pracuje z turem, tylko bele zwozi. Ma tez na drugim ciagniku contiental i w kazdym kole dętki wsadzone i na kazdej dętce łatek kilkanaście, a ciagniki obydwa od nowość.
k**wa, jak ja cie rozumiem. Mam 19 lat, pare lat co wakajce przy kostce robilem po 10h dziennie + dojazdy. Tam życie jak piasek przez ręce sp***dala. Robota ciężka, ale w miarę dobrze platna. Ale nie bylo nawet kiedy wyskoczyć po dokumenty jakieś, np prawko odebrać czy nowy dowód wyrobić. Nigdy więcej. Wole jebac na gospodarstwie, gdzie kazdy wie jak jest, ale to jest k**wa nasz cyrk i nasze małpy i nikt nam nie patrzy na ręce. Nie trzeba milionów pakować, prosty przykład obora użytkownika ppp, tanie, proste i wydajne.