Co do maszyn to kwestia sadzarki do rozsady, jakiegoś opielacza, brony chwastownika, do zbioru kombajn ziemniaczany typ Anna Bolko albo typowy orlik. Płuczka do wyczyszczenia korzeni z brudu i suszarnia. Co do kosztów to kwestia tego czy sami hodujemy rozsadę czy kupujemy gotową. Wiadomo że na pierwsze podejście do rozsady będą potrzebne nasiona (cenę nasion czy rozsady polecam poszukać nawet na olx bo to zmienia się). Co do samego sadzenia to oprysk pola od robaka i od chwastów np. Devrinol i dursband (ceny u siebie w sklepach bo co region to są różnice). Następnie sadzenie trochę żmudna i monotonna robota no ale cóż. Następnie zwalczacie chwastów: w pierwszych 3-4 tygodniach głównie ręczne i mechanicznie. Następnie zasilenie nawozem np. Yara lub rsm tylko w mniejszym stężeniu jak na zboża i najlepiej w 2 dawkach. Co do zwalczania chemicznego chwastów jedyny dozwolony środek to fusilade. Dalej mamy obcinanie kwiatostanów no chyba że chcemy zebrać nasienie na następną rozsadę to zostawiamy tyle ile nam potrzeba. Dalej czekamy i doglądamy plantacji. Przed zbiorem kosimy nać i zbieramy korzeń. Dalej to już albo obrzynanie (jesli jest potrzeba) płukanie suszenie i workowanie. Jest też możliwość sprzedaży mokrego korzenia ale ceny na tą chwilę nie znam. Jak coś pominąłem to dopiszę. W razie pytań postaram się odpowiedzieć.