Nigdy nie sprzedawałam krowy z antybiotykiem, leczę zawsze do końca. Niestety często mi padnie, bo nie doczeka końca karencji taki to los rolnika związanego z weterynarią. Już tu pisałam, że mam syna i synową Vet. Zawsze walczymy do końca o każdą sztukę. Mam gabinet Vet w podwórku jeszcze, by tego brakowało, żebym z karencją sprzedawała. 👀