Oj jeszcze trochę i mocno się zdziwią, jak nie będzie skąd mleka brać. Rozumiem, że spadek pogłowia rekompensuje wzrost wydajności, ale u mnie nie ma kto zostawać na wsi z młodych. Nie wiem jak u was, ale u nas we wsi nie ma nawet 1 młodego następcy. Oglądam sobie Sopot w telewizji i tak myślę, że mam takie przyziemne marzenie pojechać gdzieś na koncert, zobaczyć coś więcej niż krowie zadki 😉 przy krowach się nie da. I doskonale rozumiem młodych, że nie chca żyć w niewoli i to za parę groszy, bo jak ktoś się godzi na ciężką, niewdzięczną pracę, to powinien mieć uczciwe wynagrodzenie. I a propos cen w sklepach nabiał nie tanieje zawsze patrzę na ceny i ludzie wcale mniej nie kupują tylko ciągną pełne kosze. Ktoś na nas dobrze zarabia...