Jestem chociaż problemy się też zdarzają, 10 lat temu było zdecydowanie gorzej. Teraz mimo wysokiej wydajności 10550 zwierzaki są zdrowsze. Owszem to kosztuje, ale wolę im dać tego co trzeba nie patrząc na koszty, żeby były zdrowe. Powiem, wam, że proporcjonalnie do wzrostu hodowli rosną zyski dlatego tak ludzie ciągle stawiają nowe obory. Ja uważam, że to bez sensu. Mi moje około 100 krówek wystarcza, wystarczyłoby i z 70, ale 30 to bankowe. Rosną zyski, ale do momentu, gdy się to ogarnia, słyszałam o stadach, gdzie cieliły się nie zasuszone krowy, bo właściciel nie pamiętał kiedy krył.