Zdecydowanie też przez to przechodziłam. Do biegunek i zapaleń dochodziły jeszcze problemy z rozrodem. Poleciało mi białko, tłuszcz i ltry.
Teraz powoli wychodzimy z tego. Aha, u mnie też były zdecydowanie przykwaszone (tępe noże w paszowozie). Co zrobiliśmy? Po kolei, wymiana noży, dołożyliśmy słomy do paszowozu, aż przeżuwały po 70 razy. Zmieniliśmy firmę paszową, nie chcę im robić antyreklamy, bo to dobra i znana marka, ale doradca nie reagował na zgłaszane problemy. W sumie to teraz stado obsługują dwie firmy paszowe: Josera i De Heus.
Granulat jest z De Heus, a witaminy z Josery, do tego mój ulubiony Dairy Pilot. No i podstawa idą też dobre preparaty od mykotoksyn i od zagrzewania się TMR.